Witajcie kochani! Nie było mnie tu bardzo długo, można by pomyśleć, że zbierałam się do pisania... Okazuję się, że powód jest kompletnie inny. Jeśli przeczytałeś bądź przeczytałaś mój ostatni post, to wiesz, że już wtedy byłam bliska rozwiązania. Teraz jestem już po, właściwie to cieszę się maleństwem już od 2 lutego, ale postanowiłam napisać dopiero dziś, bo znalazłam trochę czasu. Nawet nie w tym rzecz, że go nie mam, ale siedzę przy maleństwie prawie calutki dzień, więc nawet do głowy mi nie przyszło, żeby coś do Was napisać.
Mikołaj jak już wyżej wspomniałam przyszedł na świat 2 lutego br. Mierzył 56 centymetrów i ważył 3960g. Całkiem spory klocek :) Wygląda bardzo dorodnie i dla mnie jest oczywiście najpiękniejszy na świecie. Chowa się go z łatwością, śmiało mogę to stwierdzić, bo płaczę niewiele, nie ma kolek i śpi w miarę regularnie. I choć z początku ciąża była dla mnie koszmarem, to teraz wiem, że nigdy nie oddałabym go nikomu. Co do porodu to naprawdę nie warto słuchać gadania wszystkich ciotek, babć itd, bo nie jest aż tak strasznie. Gdybym pojechała do szpitala z podejściem, że nie dam rady, bo przecież ktoś mi powiedział, że rodzi się po 15h to chyba bym zwariowała. Pojechałam rodzić z kompletnie innym podejściem, dlatego rodziłam 1,5 godziny w tym licząc skurcze, czyli na dobrą sprawę poród trwał 30 minut. Jestem z siebie bardzo zadowolona i dumna, bo byłam na tyle opanowana, że wcale nie płakałam, bo wiedziałam, że jak już się rozkleję to będzie to skutkowało histerią, więc wzięłam się w garść, pamiętałam o prawidłowym oddechu (bo bez tego ani rusz) i ani się nie obejrzałam, a było już po wszystkim. Cieszyłam się, że nie było żadnych wskazań do cesarskiego cięcia, bo od początku byłam za tym, żeby rodzić naturalnie, choć bałam się (to chyba oczywiste). Załączam zdjęcia Mikołaja i ściskamy was mocno :*







Jejj *,* Jaki słodziak :)
OdpowiedzUsuńhttp://ibaginska.blogspot.com/
Całusy dla maluszka i szacunek młodej mamie! :) Pewnie większość osób w naszym wieku nie byłoby takie odważne i nie podjełoby się tego obowiązku. A plusem twojej ciąży jest także na pewno to, że mały Mikołaj będzie długo cieszył się piękną i młodą mamą. :) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńCałusy dla maluszka i szacunek młodej mamie! :) Pewnie większość osób w naszym wieku nie byłoby takie odważne i nie podjełoby się tego obowiązku. A plusem twojej ciąży jest także na pewno to, że mały Mikołaj będzie długo cieszył się piękną i młodą mamą. :) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń